'pamiętnik' Category

znajdują sie tu noty o mojej niecodziennej codzienności
styczeń 27th, 2009

i znowu…

…piszę i znowu nie wiem czemu, znaczy wiem, ale nie napiszę tego tutaj, bo aż tak dobrze sie nie znamy, może Ty napiszesz mi co u Ciebie słychać?… nie?… kurwa jakie to wszystko bez sensu, jeszcze nigdy nie byłem taki obojętny jak teraz jestem… nie robię sobie planów jak kiedyś, zmieniam się w coś nowego, […]

sierpień 10th, 2008

no ten no…

chyba się ten no… zakochałem? tak to się mówi? ;)
no to ten no… koniec.

marzec 13th, 2008

wielka kłótnia…

No nawet mam ochotę tu coś napisać, bo mam co. Nie obiecuję, że będzie to długa nota, wszystko się okaże. Ważne, że w ogóle coś będzie :)
Ostatnio dużo rzeczy naraz się dzieje. Nie mówię, że się dużo zmieniło, no ale dziać to się sporo serio dzieje.
Miałem rekolekcje i raz pojechałem do Średniaka na noc. […]

styczeń 31st, 2008

nienawiść’

Zjebany mam humor, więc postanowiłem coś napisać, wyżalić sie… nie wiem sam. Chciałem już do niej napisać przed chwilą, ale nie chciałem się wchrzaniać i sprawiać, że przeze będzie miała jakieś problemy. Chcialbym Ci tak wiele napisać… wkurwia mnie ta cala sytuacja. Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy!!!!!!!! nie może być tak jak ja bym […]

listopad 23rd, 2007

Nie ważne…

‘chciałbym spędzić z Tobą całą noc
wpatrzeni w siebie głęboko…
ja nic nie mówię…
 Ty mówisz co chcesz
ja ciągle uśmiechnięty nie mogę wytrzymać ze szczęścia,
Ty szczęśliwa, bo ja się uśmiecham…
ja, Ty, ja Ty, ja, Ty…
ciągłe drżenie serc…
próbuję spojrzeć w prawo… nie mogę
Twój wzrok przenika mnie…
w lewo już się nawet nie odważę…
dotkniecie dłonią Twego policzka staje się marzeniem…
marzeniem osiągalnym…
tak… […]

listopad 18th, 2007

brak…

Ta nota nie jest wymuszana, sam chcieałem cos tam nabazgrac jak coś…
‘Nieprzewidywalny los, dał znać właśnie dziś
leże tu i czekam, kompletnie bez sil
Sam nie mogę zrobić nic, wokół pusto i kurz
Opadam z sił i gasnę tak trudno oddychać
W takiej chwili jak ta,
Wiem jak bardzo chce żyć
Gdy oddala się to, co kocham
Słowa nie wyrażą jak taki […]

wrzesień 22nd, 2007

Format…

Wróciłem :)
Wczoraj był genialny koncert Happysadu, na którym oczywiście byłem :) było super po prostu… oni są 1000% razy lepsi w realu więc możecie sobie wyobrazić jeśli nie byliście :) w następny piątek będą w Żyrardowie u Izy, więc wpadajcie, bo na serio warto! Jeśli drugi raz miałbym zapłacic 17 zł to na pewno bym […]

sierpień 11th, 2007

Parasol…

Tak, to znowu ja :) ostatnio całkiem sporo piszę w porównaniu np. do czerwca czy lipca :D może dlatego, że się nudzę, a może, że wena mnie częściej nachodzi ? nie wiem :)
Wczoraj byłem ze Sroką i Michaelem w Ostrej i było śmiesznie :D Zaczęło się trochę głupio, bo kierowca w autobusie wymagał legitymacji (której […]

sierpień 7th, 2007

Jabłka…

Dzisiejsza nota pewnie będzie bez sensu, więc nie próbujcie jej zrozumieć :)
Nawala mnie cholernie kręgosłup, od noszenia tych cholernych bali i desek… przydałby mi się porządny masaż pleców!… kurde, znowu wspomnienia wracają, ale nie będę o tym gadał bo to głupie wypomnienia… lepiej zapomnieć.
Dzisiaj już Ekipa Szafirkowa w mniejszym składzie, więc nie poszliśmy bezpośrednio na […]

sierpień 7th, 2007

Zapałki…

Dziwnie mi… czuje ogromną nie pewność… ona mnie teraz w zasadzie zabija i nic nie wiem tak na prawdę… z jednej strony jest fajnie, ale z drugiej nic nie ma… śmiesznie jest… pfff, większa połowa i tak pewnie nie zrozumie o czym ja piszę, ale jak mnie zapytacie wprost to i tak Wam nic nie […]

Następne »