No nawet mam ochotę tu coś napisać, bo mam co. Nie obiecuję, że będzie to długa nota, wszystko się okaże. Ważne, że w ogóle coś będzie :)
Ostatnio dużo rzeczy naraz się dzieje. Nie mówię, że się dużo zmieniło, no ale dziać to się sporo serio dzieje.
Miałem rekolekcje i raz pojechałem do Średniaka na noc. To było chyba we wtorek… tak tak w wtorek. Całą noc oglądaliśmy filmy :) z czego najlepszym był z całą pewnością: The Blair Witch Project :D i Średniak z pewnością to potwierdzi! ;) Po tym filmie (dokumencie) patrzyliśmy się chyba z 10 minut na siebie w ciszy z otwartymi ustami i przeżywaliśmy go. W końcu ja mówię: “no ale dobrze przynajmniej… że ten film nie był na faktach autentycznych”, Średniak:”no jak nie był!!… przecież na początku pisali, że był”, ja: ” o kur**!!”. Okazało si, że pisało właśnie o tym na początku filmu ( a raczej dokumentu), a ja to przegapiłem. Później chyba Borata obejrzeliśmy ^^… No i Number 23 , który ja już oglądałem i marudziłem Średniakowi od dłuższego czasu, żebyśmy go obejrzeli. No i wstyd aż mówić, ale w najlepszej części filmu… zasnąłem ^^ (czekajcie skocze po leki i dokończę…jestem) A potem Średniak się ze mnie śmiałą, że byłem tak podjarany tym filmem, a potem “ZzzZzzzzzZzz” no ale dobra :)… około 5 rano zaczęła się zbierać na jakiś wyjazd (służbowy :P)… a ja zostałem sam na sam z Anią (współlokatorką)… laptopem… moim reggae… no i łóżkiem. No ale nie mogłem zasnąć już. Zostawiłem tajemniczą kartkę i leżałam. Potem razem z Anią poszliśmy do szkoły na jakieś tam głupoty… pamiętam tylko z tego, że jakieś dzieciaki z 1-wszej gimnazjum wyszły i zaczęły śpiewać: “Gdzie jest groszek”. Normalnie na stojąco klaskałem ^^.
W piątek się wyspowiadałem, bo w końcu rekolekcje, a po kościele wpadła Pat do mnie oddać mi bluzę. Potem nie miała autobusu… i jakoś tak zaczeliśmy około 14 grać w NFSMW (dla niewiedzących- to taka wyścigówka fajna). Pierwszy raz grałem w taką grę z dziewczyną i muszę stwierdzić, że było śmiesznie ^^ Gdzieś koło 21 zrobiliśmy sobie przerwę od gry i poszliśmy do sklepu. Oczywiście nie do Orlenu, bo jak to powiedziała skąpa Pat: “tam jest za drogo”… ech. Jak wróciliśmy to dalej graliśmy, no ale już nam tak ładnie nie wychodziło… a właśnie, bo w zasadzie ja to tylko skręcałem, wiec nie był tak do końca potrzebny ^^Później obejrzeliśmy The Blair Witch Projec i znowu było zaskoczenie… nawet u mnie chociaż oglądałem przecież wcześniej ten film, :P O czwartej nad ranem włączyliśmy SDM :P Godzinę później przypomniałem sobie, że miałem starszemu pomóc w malowaniu, więc położyłem się spać. Pat chyba też zaraz poszła, bo błagałem żeby wyłączyła monitor, bo mnie oślepia :P O 8 wstaliśmy i odwiozłem rowerem Pat do domu. Sam też wróciłem do swojego co okazało się głupim pomysłem. Starszy się na mnie wkur***, że całą noc hałasowaliśmy i nie mógł spać. Przez kilka dni wraz ze starszą był na mnie cięty :/ Więc krótko mówiąc miałem ostro w domu… a w zasadzie to nie tylko w domu…
W niedziele Średniak zaprosiła nas (mnie i Pat) do Oki, żebyśmy razem poszli na kino offtopowe (chyba). Byliśmy przekonani, że to będzie w OCK, ale jednak okazało się, że w OCZKU. Było fajnie… 4 krótkie filmy… śmieszny prowadzący… 2 filmy o pedałach… i 2 ostre babki ^^. Potem poszliśmy do De Grasso coś zjeść. A później to od razu do autobana i każde z nas do swojego domu.
Następnego dnia jak wstałem… pierwsza myśl: “o kur** moje gardło”. Już wtedy wiedziałem, że będę chory. I jak łatwo się domyśleć właśnie w tej chwili leżę w łóżku (znowu przystawiłem łóżko do kompa :P). Wczoraj poszedłem do lekarza i mam zapalenie gardła czy oskrzeli.. nie pamiętam już. Spytałem się go do kiedy mam leżeć, a ten się śmieje, że nawet nie powiedział mi co mi jest a ja już chce wiedzieć jak długo mam leżeć :P No ale powiedział, że do niedzieli przynajmniej. Taaa… oj bo JA Ci to niedzieli poleżę grzecznie w łóżku… w piątek wieczorem już nie będę :D No ale nie będę mu tego mówił, bo usprawiedliwienie ładnie napisał i luz mam :)
Teraz sobie leże w łóżku i się cholernie nudze, wszysyc chodzą do szkoły i mają mnie gdzieś, a ja tu się cholernie nudze, no ale dobra bez łaski :P ^^
pozdro for all