styczeń 27th, 2009

i znowu…

…piszę i znowu nie wiem czemu, znaczy wiem, ale nie napiszę tego tutaj, bo aż tak dobrze sie nie znamy, może Ty napiszesz mi co u Ciebie słychać?… nie?… kurwa jakie to wszystko bez sensu, jeszcze nigdy nie byłem taki obojętny jak teraz jestem… nie robię sobie planów jak kiedyś, zmieniam się w coś nowego, to następuje powoli, stopniowo… jestem złym człowiekiem, ale dobrze mi z tym, znaczy… i znowu pojawia się ten sam problem - jest mi to obojętne… tak na serio to nie che mi się pisać tutaj, bo zaraz będzie, że to nie ma ładu i składu, doszedłem do wniosku… kurwa zapomniałem co chciałem napisać, bo z Martą piszę, to sie chyba nazywa pamięć krótkotrwałą, btw… właśnie słucham mp3 z grona, przed chwilą cały czas leciała muza Marty, bo mi się spodobała, a teraz oczywiście na poprawienie humoru jest happysad, a dokładnie pamiętnik pojebanej zielarki czy coś takiego, nie wiem nie znam się… zachowuje się jak jakieś popieprzone emo! grrrr… nie żebym się ciął czy coś, ale jaja jak ktoś to ostatnio powiedział: lubię się umartwiać… chuja miał rację, jak można lubić się martwić o coś, po prostu czasem tak mało jest tego szcześcia, że człowiekowi brakuje sił na wstanie z ziemi i na dalszą walkę… najłatwiej jest się poddać i olać wszystko i dlatego trzeba szukać tego szczęścia, ale też i dawać go komuś, kto tego potrzebuję… włożyć to starania i poświęcić się ogólnie trochę… najgorsze, że pisanie tego nic nie pomoże, ludzie jak są źli tak i bedą, bo to Polska jest… kurwa, czemuy mnie nikt nie zatrzyma? pieprzę jak jakiś filozof, ale nie chce mi się kasować tego co pisałem przez 10 minut, kończę! to było chyb a moje najdłuższe zdanie w życiu ;)

pozdrawiam, bo dawno tego nie robiłem

nie musisz mnie kochać, po prostu daj się kochać!

październik 1st, 2008

kilka wyjaśnień…

‘czy my zawsze musimy trzymać się za ręce?’… nie, nie musimy… ale kiedy to robimy czuję, że jednak istnieje ktoś kto chce być ze mną i czasem trzymać mnie za tą cholerną rękę… Ty mnie znasz… krócej niż niektórzy, ale mimo wszystko Ty! właśnie Ty mnie znasz najlepiej… sam Twój dotyk sprawia, że staję się nagle najszczęśliwszym człowiekiem na świecie…

‘męczysz mnie!’ tak męczę, choć czasem nie jestem tego świadom… robię to z różnych powodów…

czasem chcę po prostu pomóc

czasem chcę zwrócić na siebie uwagę

czasem  chcę Cię usłyszeć

a czasem również pogadać…

‘kocham Cię!’… to już moje słowa, choć nie wypowiedziane przez ostatnich kilka dni… chyba zwyczajnie boję się usłyszeć odpowiedzi: ‘a ja Cię nie…’ ja wiem że CIę kocham, kocham tak jak nikogo jeszcze nie kochałem, nie wiem czy najbardziej na świecie, bo nie obchodzi mnie cały świat, dla mnie jesteś ważna tylko Ty!… kiedy mnie zauważasz i dostrzegasz moje starania czuję się jak bóg!… choć nawet on nigdy nie czuję się pewnie tak jak wtedy ja… wiem, że miłość to wielkie słowo, szczególnie w naszej sytuacji, kiedy widujemy się tak rzadko, ale jestem pewien, że to właśnie czuję!

na końcu chciałem napisać tylko to, że przepraszam za te trzy ww rzeczy…

sierpień 10th, 2008

no ten no…

chyba się ten no… zakochałem? tak to się mówi? ;)

no to ten no… koniec.

marzec 30th, 2008

Boska vs. boski

boski 18:31:55
jakieś potwory przyszły
Boska 18:31:58
co sie stało????
boski 18:32:05
terrorzują mój pokój
boski 18:32:08
nie wiem kto to
boski 18:32:11
:(((
Boska 18:32:23
a jak wyglądają?
boski 18:32:24
jeden wczesniej zabrał mi kompa
boski 18:32:27
nie wiem
boski 18:32:34
jakiś metr wzrostu
boski 18:32:50
i sie ciesza nie wiadomo z czego
Boska 18:32:51
co dalej?
boski 18:32:59
strasznie się drą
Boska 18:32:59
<myśli>
boski 18:33:14
grajna na kompie w jakieś dziecinne gry
Boska 18:33:16
wyrośnięte mrówki! ^^
boski 18:33:27
to nie jest śmieszne!
boski 18:33:33
nie chcieli mi kompa oddac
boski 18:33:40
nienawidze tej rasy
boski 18:33:51
brzydze się nią
boski 18:33:54
:(((
Boska 18:33:56
a skąd wiesz haka to rasa?
Boska 18:34:02
jaka*
boski 18:34:08
bo siostra mi mówiła coś tam na początku
boski 18:34:52
‘Piotrek, zajmij się “dzieciakami” (czy jakoś tak) już idą do CIebie na góre’
boski 18:34:57
i wtedy nastał hades….
Boska 18:35:10
co to za “dzieciaki”?
boski 18:35:16
nie wiem
boski 18:35:25
przyszła chyba ich królowa
boski 18:35:27
i uspokaja
boski 18:35:37
pewnie rodzą się z kokonów
Boska 18:35:48
nie wiem..
boski 18:36:12
fajnie się ta królowa do nich zwraca
boski 18:36:21
‘jak Ci zaraz przypierdole…’
boski 18:36:26
lubię ją :)
Boska 18:36:32
hehe

Boska vs. boski - round 2

Boska (22-03-2008 21:53)
hmm..
Boska (22-03-2008 21:53)
hejka
Boska (22-03-2008 21:53)
poklikamy?
Boska (22-03-2008 21:53)
<lol2>
boski (22-03-2008 21:53)
^^
boski (22-03-2008 21:53)
ockej
Boska (22-03-2008 21:54)
skont jesteś?
boski (22-03-2008 21:54)
skont?
boski (22-03-2008 21:54)
z Nienacka
boski (22-03-2008 21:55)
hahahahahhahahahahaha
Boska (22-03-2008 21:55)
hehehe
Boska (22-03-2008 21:55)
ile maszz latuf?
boski (22-03-2008 21:56)
dusssssssssoooo
boski (22-03-2008 21:56)
lubish sex?
Boska (22-03-2008 21:56)
lofciam xD
boski (22-03-2008 21:56)
^^
boski (22-03-2008 21:57)
<rotfl>
boski (22-03-2008 21:57)
dobra koniec
boski (22-03-2008 21:57)
bo brzuch mnie boli
Boska (22-03-2008 21:57)
hehehehe;d;d
Boska (22-03-2008 21:57)
;d;d<lol>
boski (22-03-2008 21:59)
:)

boski & nieznajoma’

633423 (21-03-2008 21:21)
hej:D
boski (21-03-2008 21:21)
hej
633423 (21-03-2008 21:21)
mam na imię aga
boski (21-03-2008 21:21)
znamy sie?
633423 (21-03-2008 21:25)
Sorki,ale cos mi sie zacielo i nie wiem co odpisałes…
boski (21-03-2008 21:25)
znamy sie?
633423 (21-03-2008 21:25)
nie,nie znamy…
boski (21-03-2008 21:26)
wiec?
boski (21-03-2008 21:26)
czego ode mnie chcesz
633423 (21-03-2008 21:27)
niczego…
633423 (21-03-2008 21:28)
chcialam pogadac,ale jak nie,to nie bede przeszkadzać…
boski (21-03-2008 21:28)
nie przeszkadzasz prawie
boski (21-03-2008 21:28)
jeśli chesz ze mną pogadasz
boski (21-03-2008 21:28)
i wytrzymasz to ok
633423 (21-03-2008 21:29)
a czemu wytrzymam!jest az tak zle:D?
boski (21-03-2008 21:30)
no raczej
boski (21-03-2008 21:30)
wiec o czym gadamy?
633423 (21-03-2008 21:31)
a czemu tak zle,niby?
boski (21-03-2008 21:32)
czesto zanudzam
633423 (21-03-2008 21:33)
e tam,nie przesądzaj:D
633423 (21-03-2008 21:33)
a skad jestes?
boski (21-03-2008 21:33)
zobaczysz
boski (21-03-2008 21:33)
heh
boski (21-03-2008 21:33)
z kadzidłą
boski (21-03-2008 21:33)
a*
633423 (21-03-2008 21:34)
a gdzie to?
boski (21-03-2008 21:34)
koło ostrołeki
633423 (21-03-2008 21:34)
aha:D
boski (21-03-2008 21:35)
a ty
633423 (21-03-2008 21:38)
Sorki,ale cos mi sie z netem zacina:(
boski (21-03-2008 21:38)
ok
633423 (21-03-2008 21:39)
a jak masz na imię?
boski (21-03-2008 21:39)
piotrek
633423 (21-03-2008 21:40)
a ile masz wzrostu?
boski (21-03-2008 21:40)
pfffffff
boski (21-03-2008 21:40)
nie wiem
boski (21-03-2008 21:40)
koło 180
633423 (21-03-2008 21:41)
a masz nasza klasę,albo fotke?
boski (21-03-2008 21:41)
mam
633423 (21-03-2008 21:43)
o no to dasz Login:D?
boski (21-03-2008 21:44)
ile Ty masz lat?
boski (21-03-2008 21:44)
13?
633423 (21-03-2008 21:45)
13?nie:( a ty?
boski (21-03-2008 21:45)
17
boski (21-03-2008 21:45)
wiec ile masz?
633423 (21-03-2008 21:46)
a ja 18ście:D
boski (21-03-2008 21:46)
dziwne
633423 (21-03-2008 21:47)
czemu?
boski (21-03-2008 21:47)
bo ja czesto pisałem do neizjaomych jak miałęm 13 lat
633423 (21-03-2008 21:48)
Hehe:D

marzec 13th, 2008

wielka kłótnia…

No nawet mam ochotę tu coś napisać, bo mam co. Nie obiecuję, że będzie to długa nota, wszystko się okaże. Ważne, że w ogóle coś będzie :)

Ostatnio dużo rzeczy naraz się dzieje. Nie mówię, że się dużo zmieniło, no ale dziać to się sporo serio dzieje.

Miałem rekolekcje i raz pojechałem do Średniaka na noc. To było chyba we wtorek… tak tak w wtorek. Całą noc oglądaliśmy filmy :) z czego najlepszym był z całą pewnością: The Blair Witch Project :D i Średniak z pewnością to potwierdzi! ;) Po tym filmie (dokumencie) patrzyliśmy się chyba z 10 minut na siebie w ciszy z otwartymi ustami i przeżywaliśmy go. W końcu ja mówię: “no ale dobrze przynajmniej… że ten film nie był na faktach autentycznych”, Średniak:”no jak nie był!!… przecież na początku pisali, że był”, ja: ” o kur**!!”. Okazało si, że pisało właśnie o tym na początku filmu ( a raczej dokumentu), a ja to przegapiłem. Później chyba Borata obejrzeliśmy ^^… No i Number 23 , który ja już oglądałem i marudziłem Średniakowi od dłuższego czasu, żebyśmy go obejrzeli. No i wstyd aż mówić, ale w najlepszej części filmu… zasnąłem ^^ (czekajcie skocze po leki i dokończę…jestem) A potem Średniak się ze mnie śmiałą, że byłem tak podjarany tym filmem, a potem “ZzzZzzzzzZzz” no ale dobra :)… około 5 rano zaczęła się zbierać na jakiś wyjazd (służbowy :P)… a ja zostałem sam na sam z Anią (współlokatorką)… laptopem… moim reggae… no i łóżkiem. No ale nie mogłem zasnąć już. Zostawiłem tajemniczą kartkę i leżałam. Potem razem z Anią poszliśmy do szkoły na jakieś tam głupoty… pamiętam tylko z tego, że jakieś dzieciaki z 1-wszej gimnazjum wyszły i zaczęły śpiewać: “Gdzie jest groszek”. Normalnie na stojąco klaskałem ^^.

W piątek się wyspowiadałem, bo w końcu rekolekcje, a po kościele wpadła Pat do mnie oddać mi bluzę. Potem nie miała autobusu… i jakoś tak zaczeliśmy około 14 grać w NFSMW (dla niewiedzących- to taka wyścigówka fajna). Pierwszy raz grałem w taką grę z dziewczyną i muszę stwierdzić, że było śmiesznie ^^ Gdzieś koło 21 zrobiliśmy sobie przerwę od gry i poszliśmy do sklepu. Oczywiście nie do Orlenu, bo jak to powiedziała skąpa Pat: “tam jest za drogo”… ech. Jak wróciliśmy to dalej graliśmy, no ale już nam tak ładnie nie wychodziło… a właśnie, bo w zasadzie ja to tylko skręcałem, wiec nie był tak do końca potrzebny ^^Później obejrzeliśmy The Blair Witch Projec i znowu było zaskoczenie… nawet u mnie chociaż oglądałem przecież wcześniej ten film, :P O czwartej nad ranem włączyliśmy SDM :P Godzinę później przypomniałem sobie, że miałem starszemu pomóc w malowaniu, więc położyłem się spać. Pat chyba też zaraz poszła, bo błagałem żeby wyłączyła monitor, bo mnie oślepia :P O 8 wstaliśmy i odwiozłem rowerem Pat do domu. Sam też wróciłem do swojego co okazało się głupim pomysłem. Starszy się na mnie wkur***, że całą noc hałasowaliśmy i nie mógł spać. Przez kilka dni wraz ze starszą był na mnie cięty :/ Więc krótko mówiąc miałem ostro w domu… a w zasadzie to nie tylko w domu…

W niedziele Średniak zaprosiła nas (mnie i Pat) do Oki, żebyśmy razem poszli na kino offtopowe (chyba). Byliśmy przekonani, że to będzie w OCK, ale jednak okazało się, że w OCZKU. Było fajnie… 4 krótkie filmy… śmieszny prowadzący… 2 filmy o pedałach… i 2 ostre babki ^^. Potem poszliśmy do De Grasso coś zjeść. A później to od razu do autobana i każde z nas do swojego domu.

Następnego dnia jak wstałem… pierwsza myśl: “o kur** moje gardło”. Już wtedy wiedziałem, że będę chory. I jak łatwo się domyśleć właśnie w tej chwili leżę w łóżku (znowu przystawiłem łóżko do kompa :P). Wczoraj poszedłem do lekarza i mam zapalenie gardła czy oskrzeli.. nie pamiętam już. Spytałem się go do kiedy mam leżeć, a ten się śmieje, że nawet nie powiedział mi co mi jest a ja już chce wiedzieć jak długo mam leżeć :P No ale powiedział, że do niedzieli przynajmniej. Taaa… oj bo JA Ci to niedzieli poleżę grzecznie w łóżku… w piątek wieczorem już nie będę :D No ale nie będę mu tego mówił, bo usprawiedliwienie ładnie napisał i luz mam :)

Teraz sobie leże w łóżku i się cholernie nudze, wszysyc chodzą do szkoły i mają mnie gdzieś, a ja tu się cholernie nudze, no ale dobra bez łaski :P ^^

pozdro for all

styczeń 31st, 2008

nienawiść’

Zjebany mam humor, więc postanowiłem coś napisać, wyżalić sie… nie wiem sam. Chciałem już do niej napisać przed chwilą, ale nie chciałem się wchrzaniać i sprawiać, że przeze będzie miała jakieś problemy. Chcialbym Ci tak wiele napisać… wkurwia mnie ta cala sytuacja. Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy!!!!!!!! nie może być tak jak ja bym chciał, jak ja sobie wyobrażę. A najgorsze jest to, że wszystko jest genialnie, aż nagle minuta po minucie jest coraz gorzej… wszystko się wali, nikt nie chce Ci pomóc, tylko Cię pogrąża coraz to głębiej i głębiej w ten jebany dół! Odechciewa się żyć, jak wiesz, że straciłeś wszystkich tak nagle i sam nie wiesz dlaczego, możesz się tylko domyślać. Za dużo spraw jest niewyjaśnionych, za dużo złych impulsów… za mało za to tych pozytywnych.

Pokłóciłem się z Karolą, nie wiem kiedy nie wiem jak, no ale znowu sie wszystko zpieprzyło w dosłownie moment. Napisala, że Ci nie zależy już… mi zależy! No ale to dopiero polowa sukcesu… sam nie wiem na prawdę już o co poszło. Teraz tak sobie wspominam jak było… nie chciałbym tego zapomnieć… bo to było za piękne.

Przed chwilą usłyszałem w głośnikach ten dziek… który zawsze słychać jak smsem przychodzi… już się ucieszyłem, że coś się zmieni, że będzie jakiś przełom… ale chuj złamany tylko sieci szukał… ech!

w sobotę jak ktoś ma ochotę to niech przyniesie browary do mnie na noc i się upijemy… wiem, że to nie pomoże wcale i pewnie nawet zaszkodzi, no ale tylko tyle mi zostaje z tego jebanego życia.

Już dawno tak się nie czułem jak w tej chwili… niepotrzebny… zdezorientowany… oszołomiony… zły na wszystkich… mający chęć skończyć to wszystko w jeden moment… źle mi :(

listopad 23rd, 2007

Nie ważne…

‘chciałbym spędzić z Tobą całą noc

wpatrzeni w siebie głęboko…

ja nic nie mówię…

 Ty mówisz co chcesz

ja ciągle uśmiechnięty nie mogę wytrzymać ze szczęścia,

Ty szczęśliwa, bo ja się uśmiecham…

ja, Ty, ja Ty, ja, Ty…

ciągłe drżenie serc…

próbuję spojrzeć w prawo… nie mogę

Twój wzrok przenika mnie…

w lewo już się nawet nie odważę…

dotkniecie dłonią Twego policzka staje się marzeniem…

marzeniem osiągalnym…

tak… udało się

już mogę umrzeć… lecz nie chcę

Twoje włosy milczą zapomniane przez moment

jednak ja pamiętam… zawszę będę pamiętał

daj mi jedna szansę…

moje zimne dłonie spotkały się z Twoimi…

znika wszystko…

cały świat…

znów tylko Ty, ja, Ty, ja, Ty, ja …’

listopad 18th, 2007

brak…

Ta nota nie jest wymuszana, sam chcieałem cos tam nabazgrac jak coś…

‘Nieprzewidywalny los, dał znać właśnie dziś
leże tu i czekam, kompletnie bez sil
Sam nie mogę zrobić nic, wokół pusto i kurz
Opadam z sił i gasnę tak trudno oddychać

W takiej chwili jak ta,
Wiem jak bardzo chce żyć
Gdy oddala się to, co kocham
Słowa nie wyrażą jak taki stan boli mnie
Życie bardziej ceni ten, kogo kiedyś ktoś wołał

Ref:
Oddychaj z całych sił
Oddychaj tak jak ja
Oddychaj żeby żyć
By poczuć to, co ja

bridge:
Czasem tylko jeden gest
Nieuważny w życiu ruch
Wszystko nagle zmienia się
Niewyobrażalny ból
Braknie sił i myślisz, że
Koniec jest tak blisko już
Wtedy budzisz się i wiesz
Ktoś wywołał ciebie

Jeszcze nie to nie czas
Wracaj tu musisz być
Odrzuć myśli, że nie
Nie patrz tam tylko tu
Poczuj mnie moja dłoń
Teraz chwyć i tu chodź
Słuchaj mnie właśnie tak
Pomogę ci!
Pomogę
Pomogę ci!
To ja!

Oddychaj z całych sił
Oddychaj tak jak ja
Oddychaj żeby żyć
By poczuć to, co ja’

Kangaroz - Oddychaj

Już długi czas mam tę piosenkę, chyba nawet sam ją znalazłem, ale jakoś nigdy nie słuchałem jej tak jak teraz… Ona jest chyba po prostu za prawdziwa :)

Tak jak obiecałem ;) … próbowałem… to zbyt słabe słowo, wychodziłem z sił żeby zrozumiec kobiety, niesttey na marne… ja mam tylko kilka ogólnych pytan:

Czego wy tak na prawdę chcecie? i

Dlaczego każda z was niby zachowuje się prawie tak samo, ale jak wiadomo kazda z was jest kompletnie inna?

No jeśli ktoś odpowie na te pytanie, to jest genialny!!

Nie chce mi się już pisać, wiec pa…

wrzesień 22nd, 2007

Format…

Wróciłem :)

Wczoraj był genialny koncert Happysadu, na którym oczywiście byłem :) było super po prostu… oni są 1000% razy lepsi w realu więc możecie sobie wyobrazić jeśli nie byliście :) w następny piątek będą w Żyrardowie u Izy, więc wpadajcie, bo na serio warto! Jeśli drugi raz miałbym zapłacic 17 zł to na pewno bym to zrobił :) kocham ich muzykę!!

Dzisiaj wygrałem 5 zeta… nie będę pisał szczegółów, bo niektóre osoby mogą sobie tego nie życzyć, ale ogólnie chodziło o pewien zakład, który dzięki ogromnej sile woli wygrałem, ale długo już tak nie pociągnę, znacie mnie przecież aż taki twardy nie jestem :) … to już kwestia czasu, już mi nie zależy, jestem wolny i mogę robić co tylko mi się podoba i nikt (prawie nikt) tego nie zmieni!!

Nowa szkoła, nowi znajomi, nowy charakter… wszystko się zmienia, dla niektórych na lepsze, a dla większej połowy ;) na gorsze… mam strasznie mało czasu dla znajomych i dla siebie też, ale wolę jak tak jest, bo ja nie lubię myśleć o tym ‘co by było gdyby’, bo już nie będzie… trzeba się dostosować, zapomnieć o tym co było, patrzeć w przód i sie nie odwracać… znowu powrócił ‘boski optymista’ :) w końcu i tak to się wszystko zpier****… nieważne

Kończąc pozdro dla:

Karoli, która i tak się nie podda, bo ja to wiem :)

Boskiej, dzięki i na życzenie której piszę tą notkę

Piotera za te 5 zeta :D

Patti, która jednak odwiedziła mojego bloga (i to nie jest wymuszone! :P)

Izki, która jeszcze wytrzymuje i gada ze mną na gg :)

Kozony… po prostu Kozonie :D

tej jednej, wyjątkowej osoby…

a w szczególności dla Ciebie, za to że czytasz tą notę i za chwile pięknie skomentujesz :P

sierpień 11th, 2007

Parasol…

Tak, to znowu ja :) ostatnio całkiem sporo piszę w porównaniu np. do czerwca czy lipca :D może dlatego, że się nudzę, a może, że wena mnie częściej nachodzi ? nie wiem :)

Wczoraj byłem ze Sroką i Michaelem w Ostrej i było śmiesznie :D Zaczęło się trochę głupio, bo kierowca w autobusie wymagał legitymacji (której zapomniałem z domu) i musiałem zabulić 2 razy więcej… trochę go powyzywałem, poprzeklinałem i mi przeszło :) Poleźliśmy do naszych szkól… w zasadzie to nie wiem po co ^^ Potem po jakiś prezen, który Sroka chciał kupić. W końcu do kawiarni na lody do Sroki dziewczyny ^^ I wreszcie do domu, gdzie dostałem opieprz, że nic nie powiedziałem, że gdzieś jadę… do końca dzień był chyba zryty nieźle, a więc milo było :)

Wstawiłem link po prawej stronie ze zdjęciami Marcina z obozu :)  Znowu wracają wspomnienia :D Zapraszam do obejrzenia, bo jest ich tylko kilka ;)

Ostatnio nas (czyt. mnie, Srokę i Michaela) smerfy złapały, bo nie mieliśmy świateł… i zaczeli gadac coś o tym, że jak coś się nam stanie to pla…pla…pla i jakąś tam rymowankę mieli o tym że jak się światła w sklepie kupi to cośtam cośtam ^^ I dali nam spokój, a myślałem, że nam powietrze w kołach pospuszczają :D A i tak nie jechałem swoim rowerem tylko kradzionym, więc mogą najwięcej mi zrobić :)

Nic nie chce mi się robić… w zasadzie wiem co bym chciał, ale na razie jest to niemożliwe… coś czuję, że zaraz zacznę pisać takie bzdury, że nawet sam ich nie zrozumiem, więc lepiej od razu przejdźcie do komentarzy i napiszcie “fajna notka :) “… pierwszy raz w życiu, chyba nie wiem kompletnie co zrobię jak sie coś stanie… nie chce jakoś pisać dokładnie o co chodzi… nikt nie powie mi co mam powiedzieć i to jest wlaśnie głupie… dobra koniec

Jutro już niedziela :) nareszcie :) trochę się na nią wyczekałem, ale mam nadzieje że będzie dobrze :)

Pozdro ludzie :)

Następne »